Praca zdalna to dla jednych marzenie, dla innych koszmar. Jakie są wady i zalety pracy zdalnej? Dlaczego niektórzy nie chcą nigdy wracać do pracy stacjonarnej, a inni nie marzą o niczym innym? 

Praca z domu to dla wielu osób wizja wręcz utopijna. Wstaję o której chcę, robię co chcę, przerwa o której chcę, mogę pracować nawet w samych majtkach jeżeli takie będzie moje widzimisię! Czy w rzeczywistości jest to takie piękne? Okazuje się, że niekoniecznie.

Odcienie szarości pracy zdalnej

Jak pewnie każdy z Was wie, nic w życiu czarno-białe nie jest. Praca w domu ma to do siebie, że to co dla jednych jest wadą dla innych może być zaletą. Coś, co dla jednego będzie nie do wytrzymania - dla drugiego może być powodem, dla którego praca zdalna jest idealna.

Z tego powodu, zdecydowałem się nie dzielić tekstu na Wady i Zalety. Będą tylko cechy, do których postaram się ustosunkować. Czy jest to wada czy zaleta - czasem będzie to jednoznaczne, częściej zależeć będzie to od naszego własnego podejścia.

Cechy pracy zdalnej

Tak naprawdę, większość z cech pracy zdalnej opiera się na samokontroli i sile woli, od których w dużej mierze zależy nasze powodzenie. Warto być jednak świadomym czyhających na nas pułapek.

Pokusy dnia codziennego

Może jeszcze jeden odcinek... O! Netflix wrzucił nowy sezon Ricka i Morty’ego! Dobra, jeszcze jeden rozdział i siadam do pracy… Hm, ale ciekawego bloga znalazłem... Zadzwonię do chłopaków zapytam czy plany na weekend są aktualne...

Źródło: Pexels

Będąc w domu, nawet jeżeli uwielbiamy naszą pracę, zawsze znajdzie się coś ciekawszego do zrobienia, pokusa odłożenia pracy na później (bo przecież mogę!). Potrzeba dużej samodyscypliny, aby rozgraniczyć sobie wyraźnie czas ‘w domu ale w pracy’ z czasem wolnym. Wydaje się to banalne, ale można się bardzo rozczarować samym sobą w momencie, kiedy zniknie 'bat' stojącego nad nami szefa.  

Przerwy na żądanie

W pracy w biurze oczywiście każdy powinien móc zrobić sobie krótką przerwę, jednak nie będzie to tak samo wygodna przerwa jak w domu na własnej kanapie.

Pracując w domu, sam jesteś sobie sterem, żaglem i okrętem. Możesz zrobić sobie wolne w dowolnej chwili - obejrzeć odcinek serialu, wyjść na spacer, pójść do urzędu, cokolwiek. Problem w tym, że często gdy zrobimy sobie za długą lub za wygodną przerwę, to albo nie będzie chciało nam się wrócić do pracy, albo będziemy mieli problem, ponieważ zapomnimy nad czym pracowaliśmy wcześniej. Potrzeba w tym miejscu sporej samodyscypliny, aby nie rozpraszać się drobnostkami wokół.

Niekontrolowane, czy zbyt długie przerwy w bardzo szybki i prosty sposób doprowadzą do tego, że Twój dzień pracy z 8 godzin wydłuży się do 12, a nawet więcej! Czy to źle? I tak, i nie. Osobiście jestem zwolennikiem podejścia ‘8 godzin i do domu’. Zdarzało mi się już wielokrotnie z różnych powodów wyrabiać 8-godzinną normę od rana do wieczora. I nie był to dobry czas. Człowiek nie może na dłuższą metę pracować od rana do nocy. Nawet jeżeli pracę przeplatamy przerwami, to nie jest to to samo co przepracować 8 godzin i mieć później całkowicie wolne. 


Brak łańcucha

A oto najczęściej wymieniana zaleta pracy zdalnej. Mogę pracować, gdzie chcę. W kawiarni, w ogrodzie, w tramwaju czy też… na Hawajach. Ogranicza nas tylko wyobraźnia i budżet. Nieraz słyszałem o ludziach, którzy każdy tydzień spędzają na innej plaży i pracują zdalnie. Prawda, że brzmi pięknie i bajkowo?

Wizja pracy w dowolnym miejscu i czasie bywa kusząca. Źródło: Unsplash

W takim życiu problem jest zasadniczo prosty -  jeśli jestem na Hawajach czy greckiej plaży to raczej mam ciekawsze rzeczy do roboty niż siedzenie przed komputerem. Tutaj też przydaje się silna wola. Nie jest to też życie dla każdego, raczej tylko dla ludzi bez żadnych zobowiązań. To wszystko brzmi cukierkowo, ale czy takie jest w rzeczywistości? Czy opłaca mi się sporą część pensji wydawać na ciągłe podróże zamiast zrobić sobie nawet kilka razy w roku porządne wakacje?  

Ludzie

Ale jak to jesteś w pracy?” 

Dla wielu osób - zwłaszcza starszych, jeśli jesteś w domu i siedzisz tylko jesteś przed komputerem - to przecież nie pracujesz! Żeby pracować trzeba iść do pracy… Wielu ludzi nie potrafi zrozumieć, że w domu też można pracować i - co jest kluczem tego punktu - nie powinno się w takiej pracy przeszkadzać. 

Słyszałem historię człowieka pracującego zdalnie, który gdy “był w pracy” - nosił krawat. Nawet, jeśli chodził w samych spodenkach - miał na sobie krawat. Krawat ten oznaczał, że nie należy mu przeszkadzać rzeczami które nie są co najmniej bardzo pilne. Ponoć zadziałało :) 

Tak czy inaczej, jeżeli wiemy, że w domu nie będziemy mieli spokoju, że ktoś nam będzie przeszkadzał, że wciąż będzie coś do zrobienia, a praca odkładana będzie na później warto porządnie przemyśleć sprawę. To co fajnie wygląda w założeniach może być złe w skutkach zarówno dla nas, jak i naszej rodziny.


„Samotność to taka straszna trwoga [..]"

Tak jak Rysiek w Dżemie śpiewał, jako ludzie potrzebujemy towarzystwa. Nawet, jeśli jesteśmy introwertykami (co jako ciekawostkę powiem, ponoć dotyczy tylko 47% programistów), towarzystwo ludzi raczej dobrze nam robi. Jeśli pracujemy w domu i mieszkamy sami bardzo szybko może okazać się, że zatracamy kontakt z ludźmi. 

Od takiego ciągłego bycia samemu, można nabawić się problemów z samopoczuciem lub nawet depresji - a to już nie są żarty. I wcale tutaj nie przesadzamy! Człowiek czy tego chce czy nie jest istotą społeczną i przebywanie z ludźmi w mniejszym lub większym stopniu jest mu potrzebne.

Rozdzielenie miejsca pracy i wypoczynku

I w nauce, i w pracy dobrze dla głowy jest rozdzielać miejsca pracy (nauki) i odpoczynku. Idąc do biura mamy w głowie założenie: idę do pracy. Wracam do domu - sygnał na mózgu, że mogę się zrelaksować. Buduje to naturalny porządek dnia i zwiększa nasz komfort psychiczny.

Jeżeli np. pracujesz z laptopem na kolanach w salonie, po czym zdejmujesz go z kolan i zaczynasz oglądać telewizję (być może nawet w tej samej pozycji) możliwe, że zaczniesz być mniej efektywny lub ciężej będzie Ci się zrelaksować. Zatracisz to rozgraniczenie i całe życie zacznie się zlewać w jedną nudną całość. Uwierzcie na słowo, że nie jest to dla nikogo dobre.

Nauka

Nie ważne jak zaawansowani jesteśmy, praktycznie zawsze znajdzie się coś czego nie wiemy/na co nie wpadniemy. W tej sytuacji, dobrze jest mieć koło siebie kogoś kto może nam pomóc - Google pomoże w 99%, ale po co tracić pół dnia na szukanie rozwiązania bardzo dziwnego problemu, jak być może ktoś z biurka obok wczoraj przechodził to samo?

Pewnie teraz powiecie, że osoby pracujące zdalnie zazwyczaj są już doświadczone w swojej dziedzinie, przecież kto zatrudni zdalnie juniora? No racja, ale przecież nikt nie wie wszystkiego. Naprawdę dobrze jest móc wymienić się doświadczeniami ze współpracownikami, choćby i po to, aby upewnić się w swoich racjach.

Praca zdalna. Podsumowanie.

Praca zdalna zdecydowanie nie jest dla każdego. Powiedziałbym wręcz, że z racji wymaganej naprawdę wielkiej samokontroli i systematyczności - dla mało kogo.

I owszem, wygląda to cukierkowo. Wszyscy widzą bogatego człowieka, który z kanapy zarabia niesamowite pieniądze, będąc jednocześnie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. To właśnie Ty? Udaje Ci się tak pracować? To super! Ale miejmy zawsze z tyłu głowy, że wad może być znacznie więcej niż nam się wydaje, a z niektórych zdamy sobie sprawę nieco zbyt późno.

Tak więc pracujmy tak jak nam najwygodniej i najzdrowiej. Wybierzmy mądrze i uważajmy na siebie!

Źródło ilustracji wektorowej w miniaturce: Vecteezy